Powstawanie garnizonu WP w Wadowicach – październik-grudzień 1918 r.

Powstawanie garnizonu WP w Wadowicach – październik-grudzień 1918 r.

W okresie galicyjskim Wadowice stanowiły znaczący ośrodek życia społecznego, jako stolica powiatu i siedziba władz administracyjnych, sądowych, oświatowych, finansowych, a także interesujących nas tu szczególnie wojskowych, których struktury ukształtowały się ostatecznie w okresie autonomii Galicji. […]

Dni przewrotu – październik i listopad 1918 r.

W okresie zaborów z terenu dawnego cyrkułu wadowickiego, czyli późniejszych powiatów bialskiego, myślenickiego, żywieckiego i  wadowickiego Galicji rekrutowany był austriacki 56 pp, uznawany z czasem z racji tego, że ok. 90 proc. żołnierzy mówiło po polsku za „pułk polski”. Pułk ten od początku I wojny światowej walczył na froncie wschodnim, w l. 1916-17 na froncie bukowińskim a od czerwca 1917 r. na froncie włoskim. W okresie wydarzeń przełomu października i listopada 1918 r. Kadra Zapasowa pułku znajdowała się w Kielcach, stanowiąc tam trzon garnizonu austriackiego. Od 1915 r. do października 1918 r. w Wadowicach stacjonowała natomiast Kadra Uzupełniająca 20 c. k. pułku strzelców (czyli piechoty Obrony Krajowej) ze Stanisławowa, lecz w ostatniej dekadzie października powróciła ona do swojego macierzystego garnizonu (6) . Jako jedyne formacje liniowe w Wadowicach pozostały Landsturmwachdienstkompanie, czyli kompanie służby wartowniczej pospolitego ruszenia, należące do 34 Landsturmwachbaon „Wadowice” (34 batalionu wartowniczego pospolitego ruszenia „Wadowice”). Jednostki te złożone były głównie z żołnierzy niezdatnych do działań frontowych i w dużej mierze pochodzenia niepolskiego (7). Komendantem garnizonu wadowickiego i Er‑ gänzungsbezirkskommando Infanterie Regiment nr 56, czyli Okręgu Uzupełnień 56 pp, był pułkownik Józef Lederer, przez wiele lat służący w Przemyśli i Jarosławiu i przyznający się do polskości, ale z racji braku kontaktów z miejscowymi działaczami niepodległościowymi uważany za „austriaka”. Ważną funkcję na styku administracji wojskowej i cywilnej miasta i powiatu pełnił major kawalerii Adam Śmiałowski, będący kierownikiem Ekspozytury Rolniczej nr 20 w  Wadowicach i oficerem łącznikowym Namiestnictwa. Instytucja ta zajmowała się kontrolą przestrzegania przepisów reglamentacyjnych artykułów żywnościowych i użytkowych a także normowaniem i  ochroną produkcji rolniczej oraz dystrybucji plonów uzyskanych na obszarze powiatu, oczywiście z uwzględnieniem pierwszeństwa dostaw dla wojska. Major Śmiałowski z  racji rozległych kontaktów cywilnych, z  władzami samorządowymi i  dworami, oraz z racji pochodzenia z tego terenu, znany był powszechnie jako Polak. Dlatego też w  gorących chwilach przejmowania władzy wojskowej przez Polaków, to jemu przypadła główna rola w mieście i powiecie.

Co najmniej od połowy października 1918  r. byli żołnierze Legionów oraz nieliczni na terenie Zachodniej Galicji członkowie Polskiej Organizacji Wojskowej próbowali organizować nieoficjalne polskie grupy wojskowe, przygotowane do przejęcia władzy nad jednostkami zaborczymi lub ich rozbrojenia. Z powodu niewielkiej liczebności POW w zaborze austriackim (8) wysiłki irredentystyczne w części skupiały się także wokół działającego w Krakowie brygadiera Bolesława Roi. Natomiast działacze polityczni utworzyli w tym mieście Polską Komisję Likwidacyjną, która miała porozumieć się z władzami austriacki‑ mi w celu odłączenia ziem polskich od Austro-Węgier.

Z dostępnych informacji wynika, że organizacyjna aktywność POW w Wadowicach ogniskowała się wokół zespołu szpitali wojskowych (9) , w których przebywało wielu rannych i chorych żołnierzy austriackich – m.in. byłych legionistów. Organizatorami działań byli pozostający pod stałą inwigilacją żandarmerii austriackiej chorążowie Legionów Polskich Jan Kraus i Stanisław Gancarz oraz porucznik c. k. armii Lazarewicz. Zwerbowali oni m.in. austriackiego kadet-aspiranta Adama Komorowskiego oraz byłego legionistę, a później wcielonego do armii austriackiej i  przybyłego na urlop do Wadowic kadet-aspiranta Kazimierza Pukłę. Ich łącznikiem z  innymi działaczami niepodległościowymi był były legionista inż. Józef Pukło. Zbierano informacje o magazynach bro‑ ni, wyposażenia wojskowego i mienia państwowego oraz o stanie załogi wojskowej. Pozostający w kontakcie ze spiskowcami urzędnik pocztowy Józef Karpiński umożliwiał przeglądanie urzędowej korespondencji austriackiej oraz przygotowywał przeję‑ cie poczty w czasie przewrotu.(10) Rozpoczęta 28 października 1918 r. rewolucja w Austrii spowodowała całkowity rozkład okupacji austriackiej i administracyjnego aparatu zaborcy na ziemiach polskich. Ze względu na duży stopień spolonizowania władz austriackich w Galicji, znaczący odsetek urzędników i osób funkcyjnych mógł zostać wykorzystany przy tworzeniu podwalin dla władz powstającego państwa polskiego. 30  i  31 października doszło do formalnego przewrotu i przejęcia przez Polaków władzy w Krakowie, w których to działaniach aktywny udział wzięła kompania 56 pp dowodzona przez porucznika Franciszka Pustelnika. Zanim to nastąpiło pierwszy sygnał o przygotowywanym przewrocie dotarł do Wadowic najprawdopodobniej 13 października 1918 r., kiedy do miasta przybył delegat polskich konspiratorów z Krakowa, Grabowski. Wiemy o tym dzięki zapiskowi w „Dzienniku” ówczesnego dyrektora Gimnazjum, Jana Dorozińskiego, który zanotował:

13 X 1918. N[niedziela]. Wiec poufny. Grabowski z Krakowa – tworzy się Radę Narodową (zatem jeszcze nie używano nazwy Komisja Likwidacyjna – przyp. MSC) celem likwidacji z państwem austriackim. [- -] (11)

Jest to jedyna znana informacja źródłowa z epoki potwierdzająca przygotowania mieszkańców Wadowic do zrywu niepodległościowego. Kolejne informacje dotyczą już bezpośrednio przejęcia władzy przez Polaków. Tenże Doroziński pod datą 30 X 1918. Śr[oda] zapisał:

(…) Galicja przechodzi pod władzę polską! [- -]

i zaraz w kolejnym chronologicznie zapisie pod datą 1 XI 1918 P[ią]t[ek]:

Zaczynamy nowe życie jako obywatele Państwa Polskiego!! Radość powszechna! P.[olska] Komisja Likwidacyjna – zaczyna rządzić – wszystkie orły pozrywane! […](12)

Ze względu na skomplikowany system zapisywania w oryginale przez J. Dorozińskiego, na kartach „Terminarza kieszonkowego” (sposób prowadzenia tych zapisów omówił w  edycji „Dziennika” G. Studnicki), zwrócenia uwagi wymaga datacja pierwszej z wymienionych informacji. Być może zapis o przejściu Galicji pod władzę polską powinien zostać odnotowany pod datą 31 października? Jeżeli jednak nie i informację tę dałoby się potwierdzić, trzeba uznać Wadowice za jedną z pierwszych oswobodzonych miejscowości garnizonowych i będących siedzibą rządowych władz administracyjnych. Można postawić także inną hipotezę. Do przewrotu w Krakowie doszło co prawda 31 października, ale już poprzedniego dnia przygotowujący działania w Podgórzu por. Antoni Stawarz z c. k. 57 pp rozesłał ze stacji kolejowej w Płaszowie do wszystkich stacji kolejowych w Galicji depeszę, antycypującą wydarzenia. Brzmiała ona: Rewolucja w Krakowie. Rząd Polski objął władzę. Wstrzymać wszystkie transporty, które by chciały wyjechać poza granice kraju, skierować je na Kraków (13). Chodziło m.in. o uniemożliwienie władzom austriackim wywożenia mienia z terenów polskich do Austrii. Badacze zwracają uwagę, że depesza owa zawierała elementy mistyfikacji (rewolucja oraz Rząd Polski), ale nie kwestionują interpretacji samego A. Stawarza, iż miała ona „ogromne następstwa”.(14) Jeżeli przyjąć, że po jej nadaniu pierwszym wolnym skrawkiem Polski stał się wieczorem dworzec kolejowy Kraków-Płaszów, nie można wykluczyć, iż po dotarciu telegramu do Wadowic miejscowe władze zareagowały błyskawicznie i faktycznie jedną z pierwszych poważniejszych miejscowości wyzwolonych spod panowania austriackiego były Wadowice, przy czym mogło to się stać wieczorem 30 października, ale również rano 31 października. Niewątpliwy jest fakt, iż polską władzę administracyjną oficjalnie proklamowano w Wadowicach 31 października, bowiem w „Sprawozdaniu Dyrekcji Gimnazjum” za rok szkolny 1918/19 w rozdziale „Kronika zakładu” odnotowano w podwójnym niejako zapisie (redagował owe zapisy także ówczesny dyrektor J. Doroziński):

Od 1 listopada podlega zakład Rządowi Polskiemu w Warszawie. Od 1 listopada objęła Komisja Likwidacyjna zarząd zakładu (zawiadomienie burmistrza m. Wadowic z dn. 31/X 1918).(15)

Tegoż 31 października władzę wojskową w  Krakowie objął brygadier pułkownik B. Roja, który wydał rozkazy do wszystkich garnizonów galicyjskich. Najważniejszym z nich był rozkaz przejęcia władzy w garnizonie przez najstarszego stopniem oficera narodowości polskiej. Trzeba jednak zauważyć, iż ów rozkaz pułkownika Roi oficjalnie datowany jest 1 listopada (16), zatem niewątpliwie wersję „papierową” poprzedzić musiały zarządzenia telegraficzne. Treść tego rozkazu powtórzona i nieco rozszerzona została w kolejnym Rozkazie nr 2, datowanym tego samego dnia – 1 listopada jako Rozkaz mobilizacyjny Komendy wojsk polskich w Krakowie z dodaniem, że najstarsi rangą oficerowie prowadzą komendy powiatowe. (17) Po otrzymaniu rozkazu w  Wadowicach, w  wyniku miejscowych ustaleń władzę wojskową nad powiatem powierzono majorowi A. Śmiałowskiemu, który reprezentował także wojsko wobec władz administracyjnych, natomiast komendantem garnizonu pozostał pułkownik J. Lederer. W efekcie tego paradoksu pułkownik był podwładnym majora, ale współdziałanie obydwu pozostawało bez zarzutu. Kolejne rozkazy wydawane przez brygadiera Roję regulowały wiele spraw politycznych, wojskowych czy administracyjnych, ale dotyczących materii ogólnej i spraw porządkowych, demobilizacji, jeńców, wyjazdów żołnierzy państw obcych, względnie przyjęcia do służby polskiej zgłaszających się oficerów, i właściwie poza Krakowem nie poruszały szczegółów służby w podległych garnizonach. W tej sytuacji przez prawie tydzień miejscowe władze wojskowe wobec braku stabilnej sytuacji musiały radzić sobie samodzielnie.

W tym czasie major Śmiałowski m.in. zorganizował samorzutnie oddziały bezpieczeństwa, czyli żandarmerię, z wykorzystaniem ochotników, ale także dotychczasowych żandarmów austriackich zgłaszających się jako Polacy i wyrażających chęć służby Polsce. Z ochotników – jeńców z byłej armii rosyjskiej – zgromadzonych w obozie jeńców i szpitalu utworzona została 150-osobowa kompania asystencyjna, która – z czasem jako 1 kompania Pułku Ziemi Wadowickiej – stała się pierwszym oddziałem załogi polskiej garnizonu Wadowice. Jej dowództwo objął porucznik Jan Szczepkowski. Pułkownik Lederer koordynował akcję zabezpieczenia mienia wojskowego w Wadowicach, sprawował wojskowy nadzór nad dworcem kolejowym i koordynował akcję szkolenia tworzonych oddziałów. Oficerem placu w Wadowicach został kapitan Franciszek Ksawery Alter, któremu powierzono także szkolenie tworzonych oddziałów, z których z czasem powstał I batalion Pułku Ziemi Wadowickiej (tzw. baon wadowicki) – późniejszego 12 pp. Służbę poborową objął niedawny chorąży Legionów Polskich Władysław Hommé.(18) Wiadomym jest, że praca mobilizacyjna i poborowa w tym okresie była bardzo istotna, a zapał patriotyczny, zwłaszcza wśród młodzieży wielki. Świadczyć może o tym za‑ pis w „Dzienniku” J. Dorozińskiego, który pod datą 14 XI 1918 zanotował:

Abdykacja cesarza Karola. Walka o Lwów z hajdamakami!! Klasy VIII niema wszyscy do wojska.(19)

Już 31 października komendę dworca kolejowego objął z własnej inicjatywy kadet-aspirant c. k. armii Adam Komorowski, który zwerbowany został przez wadowicką POW w czasie leczenia w szpitalu wojskowym w Wadowicach. Pierwszą polską załogę stacji stanowili ochotnicy – gimnazjaliści i członkowie POW, m.in. Stefan Gancarz, Kazimierz Łazarski, Eugeniusz Solarski, którym pomagała część pracowników kolejowych m.in. pod kierownictwem urzędnika Stefana Kuzyka. Następnego dnia podchorąży Komorowski zgłosił się do pułkownika Lederera i  podporządkował polskiej komendzie wojskowej, a  równocześnie zameldował o rozbrojeniu wieczorem 31 października dużego transportu Rusinów (Ukraińców) z byłego austriackiego 55 pp (pułk ten stacjonował w okresie przedwojennym w  Tarnopolu, natomiast w  czasie wojny jego Kadrę Zapasową przeniesiono do Bielska i Białej), którzy pod dowództwem trzech oficerów zamierzali przejechać do Galicji Wschodniej i wesprzeć siły ukraińskie w rejonie Lwowa. Transport został wypuszczony z Wadowic dopiero po złożenia całego uzbrojenia i ekwipunku wojskowego na stacji i po telegraficznym uprzedzeniu załogi Krakowa o przejeździe tej zbuntowanej jednostki. Ze względu na zagrożenie i ważność posterunku warta dworcowa wzmocniona została od pierwszych dni listopada przez żołnierzy 1 kompanii załogi wadowickiej (czyli powołanych b. jeńców).

Jeszcze przed ostateczną kapitulacją, która nastąpiła 4 listopada, armia austriacka próbowała przejąć dla powstającej republiki całość mienia wojskowego na zajętych terenach i wywieźć do Austrii. Także w Wadowicach intendent załogi, z pochodzenia Czech, rozkazał 3 listopada opróżnienie wielkich magazynów żywnościowych i wysłanie ich zawartości transportami w stronę Cieszyna lub Bratysławy i dalej do Wiednia. Być może transporty te zatrzymane zostały by na rozkaz tworzących się władz czeskich, ale dla Polski i WP zapasy te byłyby stracone. Prof. Mieczysław Michałkiewicz z delegatury PKL w Wadowicach otrzymawszy informację o przygotowywanych w tajemnicy transportach (w akcję włączeni byli tylko żołnierze narodowości niepolskiej zamierzający wspomnianymi transportami wyjechać do Austrii i Czech) poprzez strukturę POW powiadomił komendanta dworca podchorążego Komorowskiego o konieczności ich zatrzymania. Doszło do incydentu z zastosowaniem wobec Czecha groźby rewolwerem i mienie powróciło do magazynów, a te na rozkaz pułkownika Lederera przejęte zostały przez polską intendenturę garnizonu. W dwa dni później, w nocy 4/5. listopada na stacji zatrzymany został kompletnie wyposażony pociąg sanitarny Honvedu (czyli węgierskiej części dawnych sił zbrojnych c. k. monarchii) kierujący się przez Suchą – Chabówkę – Nowy Targ – Suchohorę na Węgry. Mimo próby oporu Węgrzy zostali przesadzeni do transportów ewakuacyjnych, zaś cały pociąg z wyposażeniem i kasą wojskową przekazany został do dyspozycji komendanta szpitala, kapitana lekarza Lipińskiego.(20)

Komendę nad dworcem kolejowym w Zatorze objął samorzutnie porucznik Eugeniusz Migdałek, który z pomocą kilku byłych legionistów i ochotników zdołał utrzymać porządek i zapewnić sprawne wykonywanie płynących z Wadowic i Krakowa rozkazów.(21)

W dniu 6 listopada wydany został Rozkaz nr 6 (pierwotnie z  numerem 5) Polskiej Komendy Wojskowej w Krakowie, który m.in. uregulował sprawę wojskowych komend powiatów na podległym terenie. W punkcie i tego rozkazu wy‑ mieniona została (a zatem zatwierdzona) komenda powiatowa w  Wadowicach, ale w  punkcie II, w  którym zatwierdzono komendantów powiatów, zabrakło zatwierdzenia komendanta w Wadowicach, chociaż zatwierdzono komendantów niektórych powiatów sąsiednich: żywieckiego – kapitana doktora Augusta Kwiecińskiego, chrzanowskiego – kapitana Witolda Kadena i oświęcimskiego – kapitana Cezarego Hallera. Ponadto zatwierdzono komendantów w: Bochni, Dąbrowie Tarnowskiej, Gorlicach, Grybowie, Nowym Sączu, Nowym Targu, Pilźnie i  dla Śląska Cieszyńskiego. Na końcu tego punktu podano, że dalsze zatwierdzenia nastąpią. W  kolejnym punkcie zarządzono połączenie dotychczas funkcjonujących oddzielnie komend uzupełniających wojska, obrony krajowej i pospolitego ruszenia i utworzenie ośmiu jednolitych komend uzupełniających, a wśród nich Komendy Uzupełniającej w Wadowicach.(22)

W tym okresie plutony tworzącego się wojska angażowane były w służbie po‑ rządkowej na terenie powiatu wadowickiego i sąsiednich, wobec rozruchów i na‑ padów rabunkowych, jakie wystąpiły m.in. w Andrychowie, Zatorze, Oświęcimiu, Chrzanowie oraz Bielsku. Do tego ostatniego miasta m.in. 10 listopada skierowano alarmowo pluton pod dowództwem K. Pukły, by zabezpieczał wielkie magazyny mundurowe b. austriackiej IV Armii, zagrożone wskutek antypolskich rozruchów w tym mieście.23 Niemcy zostali spacyfikowani a niemiecka policja częściowo rozbrojona, a częściowo podporządkowana władzom polskim. Nic zatem dziwnego, że wyjeżdżający do Bielska kilka dni później w celu zakupu tekstyliów J. Doroziński zanotował:

13 XI 1918 Śr.[oda] w Bielsku – po materie farbowane: 38 K.[oron] i buciki dla Maryli 70 K. Niemcy grzeczni. (…). [- -]24

12 listopada w  Rozkazie nr 8 PKW ukazało się zarządzenie o  przeniesieniu w stan spoczynku m.in. pułkownika Lederera, jak go określono „tymczasowego komendanta w Wadowicach” i podporucznika Hommé „przydzielonego do komendy wojskowej powiatu w Wadowicach”.(25) Jak się później okazało, obydwaj pozostali jednak w służbie wojskowej, pułkownik Lederer w służbie poboru i uzupełnień PKW (od 27 listopada przemianowanej na Dowództwo Okręgu Generalnego w Krakowie), natomiast W. Hommé wezwany został do Warszawy, aby jako fachowiec-aptekarz tworzyć służbę farmaceutyczną WP. Dopiero w dalszym punkcie tegoż rozkazu ukazało się mianowanie komendantem powiatu wojskowego w Wadowicach majora A. Śmiałowskiego. Być może brak wcześniejszego zatwierdzenia tego ostatniego wynikał z chęci zapobieżenia wspomnianemu paradoksowi podległości oficera wyższego rangą niższemu stopniem? Niewątpliwie zapewne dzięki tej dyplomacji uniknięto w Wadowicach konfliktu personalnego i kompetencyjnego, jaki zaistniał np. w Rzeszowie, gdzie pomiędzy oficerami wywodzącymi się z b. armii austriackiej oraz Legionów i POW powstał spór o zwierzchnictwo wojskowe.

Bez przeszkód dokonało się przejęcie z rąk austriackich Szpitala Wojskowego oraz Obozu Jeńców. Wskutek zwolnienia jeńców obóz zamierzano zlikwidować, zatem jego komendanta, podpułkownika Klemensiewicza zwolniono w stan spoczynku (26). Dopiero w kilka tygodni później postanowiono baraki obozowe w Wadowicach ponownie wykorzystać na obóz jeniecki, tym razem dla jeńców z walk o granice Rzeczypospolitej. Natomiast komendant szpitala, pułkownik lekarz dr  Henryk Rump zgłosił akces do służby polskiej, po czym bardzo szybko (11 listo‑ pada 1918 r.) wyznaczony został na stanowisko Szefa Sanitarnego DOGen. w Lublinie. Funkcja komendanta szpitala pozostawała nie obsadzona do połowy grud‑ nia, kiedy objął ją pułkownik lekarz dr Jakub Gwidon Arct (Arzt).(27)

[…]

Michał Siwiec – Cielebon

 

Pełna treść artykułu i przypisy dostępne tutaj: http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Wadoviana_przeglad_historyczno_kulturalny/Wadoviana_przeglad_historyczno_kulturalny-r2012-t15/Wadoviana_przeglad_historyczno_kulturalny-r2012-t15-s56-74/Wadoviana_przeglad_historyczno_kulturalny-r2012-t15-s56-74.pdf

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Visit Us On TwitterVisit Us On FacebookVisit Us On Youtube